RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2004

————??????————

23 sie

Poszedła już sobie? :) Szkoda…. Najpierw na pojedynek wyzywa a później ucieka :P

rambo.jpg
 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Tesknota

20 sie

sprowadza na niektórych desperację, z której rodzi się szaleństwo:) Patrzcie przykład: Myszor. Ale jak to miło, kiedy moje ego zostaje tak wygłaskane…ono aż mruczy z rozkoszy, pewnie jak sierściuch przed zgonem:)
Myszor jest legalnym, choć nieco zwariowany użytkownikiem tego bloga. To mój oficjalny komunikat:) I lubię go ogromnie,(tzn.Myszora, nie komunikat) co wcale nie znaczy, że kiedyś nie zabiję :) z miłości:))

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wrrrr

19 sie

Co za gryzoń tu się placze? Stawaj, waść, pojedynek będzie.
Ja wam dam konkurs…wrrrrrr ;))

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Konkurs

17 sie

Ech… Zamiast wrzasnąc jak osiołki u Wojewódzkiego „Chcemy! Chcemy!” to Wy jakieś dziwne opory stawiacie :P Bądzcie trochę bardziej… jak to się teraz mówi na lizusów? Elastyczni bądzcie :) Szanowna Komisja po przeliczeniu w ciszy,spokoju i skupieniu glosów ogłasza wynik –> 2:1 dla przeciwników konkursu + jeden niezdecydowany jakby był płci przeciwnej ;),wynik jest powalający – konkursu nie będzie :( Bedzie za to dym jak Liska wróci :) To musi się skończyc tragicznie :))) Ale będzie zgodne z duchem bloga i znakomicie się tu wkomponuje w tą wyblakłą żółć :) To może Wam cosik zaśpiewać przed śmiercią? ;)

Z murzyńskim pozdrowieniem… MYSZOR

myszor.jpg
 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Gdy kota nie ma to myszy harcują :)

16 sie
Heloł dobrzy ludzie

Korzystając z okazji że gospodarka wyjechała w Bóg jeden wie jakim kierunku,chciałbym i ja na forum publiczne się wepchać :) Rządza sławy mnie dopadła… Już czuję miłe dreszcze rozchodzące się po całym ciele :) No,może prawie po całym ;)Jako że wszyscy odwiedzający ten przeuroczy blog sa miłosnikami poezji nierymowanej nie będę swoich popisów demonstrował żeby nie zostać wychłostanym :)A może by tak jakisik konkurs zorganizowac? Na innych blogach sa konkursy i jakies git gadżety można zgarnać a tu nic :( Chcecie konkurs? :)

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Znikam

13 sie

Już pora. Czas znikania rozpoczęty. Teraz stąd, na jakiś czas, wakacyjny, kolorowy i pachnący. I z pamięci, z miejsc, do których byłam przywiązana. Odwiązuję linkę, koniec jeszcze pieści do łez moje dłonie. Jeszcze chwilka…moment…i…

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Porachunki z czasem :)

10 sie

-ze średnim Smokiem kosiłam zbyt wyrośnięta trawę,
-zepsuliśmy kosiarkę,
-naprawialiśmy widelcem,
-nie pomogło,
-pojechałam zamówić firanki do łazienek w towarzystwie Smoczycy,
-wróciłam z kinkietami,
-ale i z zamówieniem na firanki,
-podpisałam umowę,
-znów zmokłam, bo piękny, czerwony parasol został w domu,
-trzy razy rozlałam mleko z dzbanka na obrus,
-myślę o poważnych rzeczach i zmianach,
-staram się nie myśleć o podjętej ostatnio, na wskroś racjonalnej decyzji, ponieważ w tym wypadku myślenie jest absolutnie irracjonalne,
-zrobiłam porządek z T.P. S.A,
-skończyłam „Dziewczynę z perłą”,
-znów nie wysłałam przekazu,
-a teraz, mimo bólu głowy mam bardzo dobry humor, bo:
-Smoki śpią,
-Dom jest pusty,
-I….miło mi .

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Próba

07 sie

Ostatnie chwile domowego spokoju. Za niedługo zapewne przyjedzie Bywający ze swymi rodzicami. Powiedzieć, że się nie lubimy, to specyficzny eufemizm. Dystans pomaga mi przetrwać, obojętność i lodowatość, choć w środku kipi lawa. I ciemne tabletki z zapachem spokoju.
Pojadę na targ, kupie różne Smokowe przysmaki, upiekę sernik, bo to Smoków najwieksze kulinarne ukochanie . Jutro wracają. I to jest ta myśl, która sprawia, że się dziś uśmiecham. Mogę zrobić tyle rzeczy, skupić sie na swoim świecie. Mogę? Będę próbować.I zawsze w zanadurzu pozostaje myśl, że przeciez panta rei, więc i oni kiedys wyjadą…tylko kiedy?;) Nic nie poradzę na to, że brzmi to wrednie, tak po prostu jest. Nie czuję się zobowiązana do miłości czy akceptacji kogokolwiek poza mymi dziećmi. Ale to nie zobowiązanie. Nie muszę obdarzać wszystkich ciepłymi uczuciami. Nie mam obowiązku lubić. I tak samo nikt nie musi akceptować mnie, ja o to nie zabiegam. Jedno jest tylko istotne. Niech nikt nie próbuje wchodzić na mój teren. Bo wtedy warczę i …umiem używać pazurów. Takie to myślenie dzis Liskii_Nastroszonej. A póki co, biegnę po zakupy, między burzami. Może gdzies kupię choć troszkę równowagi wewnetrznej.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Perfekt

04 sie

„Niepokonani”
Ech….emocje…bitwa…kurz. Nie umiem tracić, ale…nie, nie ma żadnego „ale”. Nie umiem. Opornie się tego uczę.
Niepewnośc jutra sprawia, że czuję się jakbym stała na dwóch pólkulach…własnych, mózgowych, odsuwających się od siebie.
Moeż jednak kurz opadających emicji jest lepszy.
A teraz…wyszczotkuję włosy, pomaluję usta i pójdę czarowac, odbijac się w oczach, moje pozostawiając pustymi. Let it be.

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS