RSS
 

Archiwum - Październik, 2004

Próbuje się uczyć ;)

26 paź

Jesień wyjątkowo piękna. I na zewnątrz, w lekko zamglone, srebrzysto różowe ranki, takie jak wczoraj, w wieczornym szeleście liści na Plantach w środku…bo tam złociste uśmiechy razem z szelestem szeptu.
Ale, by nie bujać za bardzo w obłokach, znalazłam się w kropce. Dlaczego? Dawno już chodziła za mną myśl, by zrobić kurs pośredników w obrocie nieruchomościami. Chodziła, człapała, wreszcie, dopadła mnie na dobre. No i zapisałam się. W głowie mam już niebosiężne niemal plany, bo wszystko układa się na pozór sprzyjająco. Mianowicie, od października 2005 zwalnia się mieszkanie w mojej kamienicy, na parterze. Idealne miejsce na biuro. Moja przyjaciółka, osoba spokojna, zrównoważona i staranna, również chce cos sobie znaleźć. I mogłybyśmy razem ten pomysł urzeczywistnić. Znalazłam kurs, zapisałam się, ona również. I tu zaczynają się schody. Bo to, że egzamin licencjacki, to można przeżyć, tupnąć noga, i zdać. Praktyka przed egzaminem? Tez do zrobienia. Trzy miesiące nieobecności, czy tez obecności szczątkowej w domu moja rodzina tez by jakoś przeżyła. Więc w czym problem? Otóż, na pierwszych wykładach, w ubiegła sobotę organizatorzy i wykładowcy pocieszyli nas następująco. „Drodzy Państwo. Organizujemy kurs, jednak nie jesteśmy pewni, czy dostaną Państwo dzienniki praktyk, bez których rozpocząć praktyki nie można, a bez praktyki podejść do egzaminu. Co więcej, będą Państwo mieli tylko jedną szanse zdania egzaminu, ponieważ na drugi termin już państwo nie zdążą. Dlaczego? Otóż najbliższy realny dla Was egzamin będzie w sierpniu, między jednym a drugim podejściem muszą być 3 miesiące czasu, i około miesiąc na złożenie dokumentów.” Nie zabrzmiało to optymistycznie, i stąd moja kropka. Jak by jeszcze było mało, pani, która reprezentuje organizatorów, powiedziała, wnikliwie na nas patrząc „Proszę się bardzo poważnie zastanowić nad tym kursem” I jak tu optymistycznie patrzeć? A jednak….chce to zrobić. Mimo , ze to dziwnie wygląda, a najdziwniejsze jest to, ze nikt nie upomina się o kasę. Więc, na razie będę spędzać pracowite soboty i niedziele na wykładach, może pojawią się jakieś konkrety. A jeśli nie..nic z tego nie wyjdzie. Ale wierze, ze wtedy cos wymyślę. Czuję, jakiś wewnętrzny imperatyw, który kusi i namawia do działania. Co z tego wyniknie, zobaczę. Na razie cieszy mnie jesień, ciepło, kolory, zapach liści i ich szelest…i ten jesienny błękit. Dobrze mi :-)

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Padam

11 paź

Jestem zmęczona. Czym? Drobiazgami. Tysięczną podniesioną z podłogi skarpetką, setnym złożonym ręcznikiem. Słowem, które powtarzam w nieskończoność bez widocznego rezultatu. Czynnościami, które muszę wykonać, a które i tak za moment ulegną zapomnieniu, i trzeba je będzie powtórzyć. I cały dzień cała ta maszyneria domowa się kręci, funkcjonuje, całkiem sprawnie. W głowie mnóstwo pomysłów na to, co jeszcze mogłabym zrobić. Smażę naleśniki i czytam książkę, robię kopytka i obmyślam mój wielki plan. Prasuję i zerkam w TV, gdzie dziś Ewa Drzyzga rozbawiła mnie do łez programem o kosmitach.
Czasem brakuje mi cierpliwości i wybucham jak wulkan, ponad miarę. Potem czuje się podle, tak jak teraz. Ale…przecież matka to tez chyba człowiek? Taki nieco zautomatyzowany, zrzędzący, ale może jednak człowiek?
Marzy mi się czas bez pośpiechu, bez tych wszystkich życiowych drobiazgów, bez wiecznej świadomości, że jeszcze coś powinnam, albo że jeszcze coś muszę.. Odsunąć od siebie wszystkie rzeczy, przegonić jak chmurę, i spokojnie sobie pobyć, wiedząc, że nie ma żadnej konieczności, żadnego imperatywu. Wyciągnąć się na podłodze w plamie słońca, jak mój kot, i zwyczajnie, po prostu być. Tylko być.

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ciało potrzebne od zaraz :)

08 paź

Potrzebne mi piękne, ponętne, sexowne męskie ciało:)Takie, które wodzi na pokuszenie kobiece oczy i nie tylko oczy:) A może by tak konkurs piękności męskiej? :)) Do odważnych świat należy, Drodzy Panowie:) Zainteresowanych prosze o wysłanie fotek na niniejszy adres: liskaa1@poczta.onet.pl
O wynikach konkursu powiadomie w najblizszym czasie. A nagroda jest…grzechu warta;))

P.S. Oczywiście, drogi Indii jest poza konkursem. Nie powiem, dlaczego:))

 
Komentarze (19)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kilka rzeczy, które lubię :)

02 paź

Lubię wytrawne, czerwone wino. O głębokiej, aksamitnej barwie. I lubię Dianę Krall. Z muzyką, która wymusza mimowolny ruch bioder i ramion w ciepłym rytmie. Półmrok pokoju, krąg światła lampy. I biurko, odnowione, ale stareńkie. Kiedyś mojej babci, potem przez kilka lat mój sesyjny pomocnik. Sporo widziało. Teraz odnowione, ożywa nowymi zdarzeniami. A ja, mimo, że weekend, że Bywajacy…w tonacji lodowatej, to uśmiecham się, bo ta jesień tak kolorowa, nasycona i ciepła. Makes my life glamurous…I…z nutka próżności…lubię się czuć piękną kobietą…

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS