RSS
 

Archiwum - Kwiecień, 2005

Wędrówka

25 kwi

Księżyc zagląda do filiżanki z herbata, rysuje jasne prostokąty okien na podłodze. A w oknach tyle różnych zdarzeń. Patrzą zza szyby pamięci. Czasem stukają jak moje obcasy, kiedy poza ich echem nie zostawiłam niczego w przypadkowym, hotelowym pokoju. Jak koła pociągu do Warszawy, i tego, który mnie tam zawiózł, i tego, który nie nadjechał. Szumią kropelkami łez, które gdzieś kiedyś nad kimś albo może za czymś zgubiłam. wijące się dróżki własnych doświadczeń, eksperymentów na swojej duszy i ciele. Ciągłe poznawanie. Zdziwienie, że można przekroczyć tyle Rubikonów, dawniej, zdawałoby się absolutnie niepodważalnych.
A teraz dróżka widzie małymi zakolami, łagodnym szlakiem, łąką, wzdłuż zapachu ziół, kolorem brzozowej kory. Wszystko kwitnie. Ja kwitnę. Tak zwyczajnie, bez szalonego łomotu, bez spirali wrażeń. Spokojnie i pewnie. Pięknie.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zeszyt

20 kwi

Znów nie moge się oprzeć opublikowaniu (jak to dumnie brzmi) zadania Małego Smoka:)Ponieważ temat nie jest w zeszycie sprecyzowany, więc pozwolę sobie domniemywać, że mają to byc opisane uroki życia na wsi. Pisownia,stylistyka oraz składnia są, rzecz jasna, oryginalne:)
„Na wsi jest bardzo fajnie szczególnie wtedy gdy jest 25 C.Wtedy można jeść lody co godzinę a jeśli chcecie dowiedzieć się więcej to sami tam pojećcie gdy będzie ciepło!”.
Piękne, nieprawdaż?:)))

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Lubię :-)

19 kwi

Dwie pary nowych bucików, jedne na szpilce, drugie na niskim obcasie, obie lekkie, miękkie, i w wiosennym kolorze ecru zdecydowanie poprawiły mi nastrój. Nie wspominając o małym-nie małym drobiazgu, który tak interesujaco podkreśli kobiecośc mego dekoltu latem, kiedy sukienki przypadkowo odsłaniają nieco wiecęj:-) Ech…być kobietą :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dość

13 kwi

Wczoraj zebranie w szkole u Średniego Smoka.Poważna rozmowa wieczorem. Dziś zebranie u Małego Smoka, i takaż poważna rozmowa. Mam dość.
W TV nasz niedrogi prezydent stoi przed poważnym i niemal gordyjskim dylematem : „Jechać li do braci Moskali, czy nie?” Europy się biedak chce poradzić. Drugi pan w czarnych okularach wybiera sie tam niechybnie. Samoobrona znów zyskuje w sondażach, a ja mam dość. I tylko pytam się, na jakim świecie ja żyję???

 
Komentarze (9)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Migawki i refleksje

09 kwi

Pod Kurią morze płomyków. „Nigdy nie widziałem tylu zniczy…” „I nie zobaczysz…”
Tulipany, żonkile, róże. Wśród świec narysowane niewprawna rączką serce z napisem ”Nie zapomnę o Tobie. Przemek”. Otwarte okno z krzyżem i bukietem kwiatów. I mimowolne, wbrew racjonalizmowi oczekiwanie, może znów pokaże się tam Ta postać. Rozmodlony tłum. Świece na Plantach, murkach i trawnikach. Powietrze drżące od emocji i modlitwy. Msza św. w kościele ojców franciszkanów. Zapatrzenie na polichromię Wyspiańskiego, a myśli mimo obrazu biegną tylko w jedną stronę. Jak nigdy. Głos mojego dziecka tuz przy uchu „Nie płacz, papieżowi jest już dobrze”
Powrót przez Rynek, kawiarniane ogródki świecą pustkami, ciepły wieczór nad Krakowem. Jego ukochanym miastem.
I tyle, tyle refleksji. Myśli, które wymykają się jakiemukolwiek uporządkowaniu. Żal, smutek, wyjątkowo silne poczucie dziania się historii na moich oczach. Pytanie. Co w nas to zmieni?
I świadomość tego, że nigdy dotąd w historii całej Ziemi świat cały nie żegnał nikogo z taką miłością i żalem. I że już nikogo takiego tak nie pożegnamy. Czy to właśnie nie jest cud? Wyzwolenie takich emocji, miłości i modlitwy o takim natężeniu? Musimy pytać samych siebie, myśleć i czuć jak najintensywniej. Nie zamykać oczu na to, co dzieje się wokół nas. Bo być może, kiedy je wreszcie otworzymy, będzie za późno.
A tego dnia, kiedy żegnaliśmy Go po raz ostatni, wiatr czytał Mu Ewangelię…

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Pożegnanie

03 kwi

Długo w nocy stałam przed domem, patrząc w roziskrzone gwiazdami niebo, słuchając dźwięku dzwonów. Szybował nad Tym miastem, nad polami, zgarniając gwiezdny pyl niósł się do dalekiego Watykanu, otulał Go do snu.

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Papież

01 kwi

A może…może najwiekszym cudem tego pontyfiaktu jest to, że teraz, kiedy gaśnie, modla się za niego Chrześcjanie, Mahometanie i Żydzi?
W naszym zwariowanym i okrutnym świecie, On jest jedynym autorytetem zbudowanym na miłośc do każdego człowieka, poza granicami kultur, przekonań i historii.
I znów, jak za studneckich czasów, kiedy stalismy pod Kurią,podczas Jego wizyt, teraz nie krzyczę, tylko szepczę…”zostań z nami”
Zostanie Dzieło, filozofia, odkonania..ale nie bedzie już tego ducha.
A my? Tacy dumni z Papieża Polaka? Czym to wszystko jest dla nas poza pustym sloganem? Jesteśmy przez to lepsi? Szlachetniejsi? Nie. Tylko duma nie z własnych dokonań. Mój naród…” wiadomo wszyscy kurwy i złodzieje, nie wyłączając nas”

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS