RSS
 

Archiwum - Październik, 2006

Jesień

15 paź

Upinam firanki tak, aby zaprosić jesienny ogród do domu. A jesień taka piękna tego roku…Na stole jeszcze różany bukiecik cieszy oczy. Jabłka i śliwki w zasięgu rak wabia smakiem i kolorem. Oleandry i inni tarasowo-letni lokatorzy trafili już do oranżerii. Przesadziłam różne poniewierające się po dziwnych naczynkach szczepki do nowych, kupionych wspólnie ze Średnim Smokiem doniczek. Dom pachnie śliwkowym ciastem i pierwszym w tym roku ogniem w kominku. Kot udaje, ze jest na egzotycznej plaży. Rozwala się pod dużą draceną, na wprost kominka, i leży czterema łapami w górę.
A ja…myślę o niedalekim wyjeździe. W czwartek wyjeżdżam do Lwowa. Szkolna wycieczka, na która się załapałam. Szukam informacji, zbieram przewodnik, jednym słowem odrabiam lekcje. Nie będzie mnie 6 dni. Nigdy Smoki nie były tak długo beze mnie …poza wakacjami. Trochę się martwię…ale przecież jakoś sobie poradzą. Mam nadzieję, ze za jakiś czas sama je tam zawiozę. Stamtąd pochodzi moja rodzina. A ja pamiętam Lwów z 1985, przygnębiające i szare. Smutne. Dywagacje porównawcze zostawiam na przyszły tydzień.
A teraz ze smakiem poziomkowej herbaty …myślę o ciepłych, rozkosznych chwilach.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS