RSS
 

Archiwum - Grudzień, 2006

Zły czas

19 gru

Smoczyca będzie miała jedynkę z matmy na półrocze. Wypracowaną, solidna jedynkę. Mimo całej przychylności i mądrości nauczycielki, mojej pomocy, pilnowania, korepetycji. Czuję się zupełnie wyczerpana. Mam już plan, jak się z tym uporać. I tyle sprzecznych uczuć, od złości po ogromny żal. Pytam się siebie, co zrobiłam źle, gdzie leży błąd, ze moje Smoki bardzo odstają od wzorowych uczniów. Chłopcy są zdecydowanie lepsi, ale Smoczyca….
Wiem, co zrobię w następnym półroczu, wiem, ze mimo wszystkich błędów, dziewczynka musi czuć moje wsparcie. Wiem, ze konsekwencja jest niezbędna. I boje się o nią.
A druga wiadomość…niedawno pisałam o sukcesach w judo Małego Smoka. Dziś…aresztowano jego trenera. Okazało się, ze pan poza treningami judo i prowadzeniem wf w szkole zajmuje się…sutenerstwem. Mały Smok płacze, i nie wierzy. Ale to niestety fakt.
Nie wiem. Nie wiem, jak ochronić moje dzieci. Przed światem, przed nimi samymi. Nie wiem. Jest mi źle.

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Narcyzm?

07 gru

Czasem czytam swoje blogowe archiwum. I podobaja mi się te notki. Czy to to, co w tytule dzisiejszej ?

 
Komentarze (16)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Vicotria !

03 gru

Jesteśmy dumni jak pawie, koguty, albo i inne coś. Byłam wczoraj z Małym Smokiem na zawodach w judo. Jego pierwszych zawodach. I wygrał brązowy medal. I był dyplom, i podium i „We are the champions…”, i mnóstwo wzruszenia mojego, i jego radości. Pierwsze dwie walki przegrał, pozostałe dwie były jego. Walczył z wyższymi i dużo cięższymi od siebie…choć ze Smoka Średniego to baaardzo konkretny facet jest. Po przegranej usiadł z boku, a ja, patrząc na niego z galerii wiedziałam, ze ma łzy na końcu rzęs. Ale się nie rozpłakał, tylko zmobilizował. Dzielnego mam syna. Bardzo, bardzo się cieszę.
Tylko Bywający przed naszym wyjazdem twierdził, że nie ma czasu…( jak to Bywający)a potem pojechał na basen, gdzie siedział cały dzień. Smok chyba się na niego obraził, bo dziś wyjątkowo mrukliwe się do niego odnosił. I wcale mu się nie dziwię. Swoją drogą…jeszcze czasem, ten facet (Bywający) sprawia, ze moje oczy zamieniają się w sztylety.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS