RSS
 

Archiwum - Październik, 2007

Reminiscencje wakacyjne II

03 paź

Lubię wracać myślą do tego letniego popołudnia. Ostatnie dni sierpnia, już nieuchwytnie wisząca w powietrzu jesień. Szeroko rozlany spokojnie płynący San. Dnem rzeki płynie drugi świat. Wolno płynące chmury. Dalej ciemne lasy Gór Słonnych, okolice Sanoka. Małe miasteczko – Mrzygłód, gdzie stoi średniowieczny kościołek budowany przez jeńców spod Grunwaldu. Miasteczko senne i nieruchome, i w tym właśnie jego czar zatrzymanego czasu. I rozmowa, też niespieszna. Zasuszony, drobny staruszek snuje swoja opowieść jak rzeka. Bardziej zanurzony już w przeszłości niż w teraźniejszości. Doskonała pamięć, dar opowiadania, niezwykły urok. Wewnętrzna pogoda, emanujące z niego spokojne ciepło. Taka piękna starość. Życie jak filmowy scenariusz…Rozmawiamy o rodzinie, tej bardzo dla mnie odległej w czasie. Patrzę na Smoki na brzegu rzeki, słońce grzeje delikatnie we włosy. Słucham i patrzę. Ta chwila jest taka spokojna. I ta rzeka płynąca stałym nurtem, zbierająca po drodze krajobrazy, obłoki. Być jak ona.
Trzeba mi teraz takiego spokoju. Myślę o tym popołudniu, przywołuję ten obraz pod powieki. Pomaga.

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS