RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2014

Odloty

14 sie

Smoki moje już skrzydlate.
Smoczyco, Dziewczynko Moja Słoneczna, teraz z morską bryzą biegasz po wszystkich tych północnych cudnościach. Z zapachem Bałtyku i lemoniady lawendowej za pan brat. Tupiesz mi swoją własną już dróżką, może trochę krętą, wyboista nieco, może chciałam dla Ciebie czegoś innego… Ale przecież najważniejsze, że to Twoja własna droga, z Twojego wyboru, z Twojego marzenia wytyczona.
Średni Smok brodaty, kudłaty student- racjonalista. Budować maszyny chce. Tak dojrzały…trochę za wcześnie, ale tak bardzo tą dojrzałością imponuje. Racjonalny plan na życie, wytyczone cele…przynajmniej w przybliżeniu. No i zakochany. I z radością patrzę na tę miłość, na wspólny śmiech, radość, zabawę , wspólne pomysły i pracę. Dziewczyna- Oblubienica- cud i malina. Najwidoczniej nie mam uprzedzeń do kobiet, co to synów zabierają. Taka kolej rzeczy, i już. A że dziewczę mądre, dobre, empatyczne, do tego śliczne – tylko radości Mufce przysparza.
Malutki Smok…maleńki 182 cm, grający w football amerykański młody człowiek, czas dzielący między tenże football, siłownię i szczątkowe obowiązki szkolne. Zawsze uśmiechnięty- tym samym, czarującym uśmiechem. Przerażająco przedsiębiorczy, ze zmysłem do interesów wszelakich. Trzepie skrzydłami, i o wylocie za Ocean marzy. I widząc jego determinację, myślę, że cel osiągnie. Jeszcze po drodze matura- w maju 2015. Twierdzi, że od września przysiadzie i zda dobrze.
I takie to moje małe Smoki. Chciałoby się znów powiedzieć:
” a przecież tak niedawno”….
Wszystko było niedawno. Wszystko tak bardzo się zmieniło. Odlecieliśmy z domu z ogrodem na przedmieściu, wylądowaliśmy w centrum magicznego miasta w wielki mieszkaniu zbudowanym przeze mnie od samego niemal początku.
Tak, zrealizowałam to, czego chciałam. Zasadnicze i największe plany. A marzenia? Ciągle zostaje to jedno, niespełnione. Krzak jaśminu ciągle śpi. Ale przecież to nie amerykański film, tylko życie. Moje własne nie różowe, ale i nie szare życie.

Przeczytaj resztę notki »

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS