RSS
 

Cichutko

15 mar

Lubię. Ciszę przedpołudniową, kiedy męskie Smoki zajęte swoimi sprawami wybywają z domu.  Lubię wtedy smak kawy w porcelanowym kubku, tulipany biało- pomarańczowo- zieloną plamą jaśniejące na stole, widok z okna. Właśnie, widok z okna..Dziś intensywność błękitu przecięta ostrą,  piaskową bryłą kościelnej wieży będącej moją najbliższa sąsiadką. Siatka czarnych, jeszcze nagich klonowych gałęzi, ukośnie padające słońce, które za chwile powędruje na drugą stronę mojego mieszkania.

Zapach nowej książki w dłoniach, jej, zupełnie niezwykły sposób pisania, zaklinający zwykła, surową, wręcz siermiężną rzeczywistość w zupełnie magiczną. Trochę jak Cortazar, trochę jak Tokarczuk, a trochę  jak …Kapuściński.  Moja nowoodkryta literacka fascynacja – Joanna Bator. Tym razem  Piaskowa Góra. Ale wszystko zaczęło się od Ciemno, prawie noc. A później był Japoński Wachlarz.

Któregoś wieczoru kilkoma kliknięciami zamówiłam kilka jej książek i wciągnęły mnie bez reszty. To nie jest szybkie połykanie. To czytanie powolne, smakujące. Nie sposób nie docenić tego stylu, płynącego bez żadnych dialogów,  momentami dosadnego, czasem pachnącego przaśnościa, czasem liryzmem, z sarkazmem, ironią..ale i ciepłem.

Tak więc, jest cicho, słonecznie i barwnie, czytam, a czasem podnosząc oczy na okno, uśmiecham się myśląc, że jednak wróciłam do samej siebie.

 
1 komentarz

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~giga

    18 marca 2015 o 21:52

    Zazdrośc to takie trochę brzydkie odczucie ale jednak zazdroszczę Ci widoku z okna, czasu na czytanie książek i cieszę się z powrotu do siebie bo takie powroty cieszą szczególnie.

     
 

  • RSS